Promienie słońca oświetlały jej bladą twarz. Alice otworzyła swoje małe, brązowe oczy. Wstała po czym, biorąc w ręce ubrania naszykowane wczoraj, ruszyła do łazienki. Spojrzała na swoje odbicie w lustrze. Miała brązowe włosy, które sięgały jej do ramion i brązowe oczy, które często wyrażały ciekawość. O tak... Alice była bardzo ciekawa, przez co często ściągała na siebie kłopoty. Nie brakowało jej również dziecięcego spojrzenia na świat, mimo że owa dziewczyna miała 16 lat, to nadal swoim zachowaniem przypominała dziesięciolatkę... Wzięła do ręki swój ulubiony sweter o kolorze różowym, kochała róż. Tak samo jak kochała czytać książki i przenosić się w świat wyobraźni. Wtedy już nikt nie mógł oderwać jej od życia w świecie fantazji, to był moment w którym Alice mogła wreszcie odpocząć, odpocząć od ludzi którzy mówili jej, jak ma żyć.
Mimo to Alice kochała swój świat, był on dla niej plamką która potrafiła przynieść szczęście i smutek za jednym razem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz